środa, 17 marca 2010


Silnik dwusuwowy jest to silnik spalinowy, w którym cztery fazy pracy (ssanie, sprężanie, praca i wydech) wykonywane są w ciągu dwóch suwów (od górnego do dolnego skrajnego położenia) tłoka.

Istnieją konstrukcje silników dwusuwowych zarówno o zapłonie iskrowym, jak i o zapłonie samoczynnym.
Schemat działania silnika dwusuwowego

1. Suw sprężania – w pierwszej fazie suwu sprężania następuje "przepłukanie" przestrzeni roboczej silnika (1). Wtedy to spaliny powstałe w poprzednim cyklu pracy są wytłaczane przez kanał wydechowy (2), jednocześnie do przestrzeni roboczej przez kanał międzykomorowy (3) napływa mieszanka paliwowo-powietrzna zgromadzona wcześniej w przestrzeni korbowej silnika (4). W dalszej fazie suwu sprężania tłok. (5), pełniący także rolę zaworu, zamyka kanał wydechowy i międzykomorowy, odsłaniając jednocześnie kanał ssawny (6). W czasie sprężania mieszanki w komorze spalania, świeża porcja mieszanki paliwowej napływa przez kanał ssawny do przestrzeni korbowej silnika.
2. Suw pracy – Przed dojściem do górnego martwego położenia tłoka następuje zapłon paliwa, które gwałtownie rozprężając się powoduje ruch tłoka w dół do dolnego skrajnego położenia. W końcowej fazie tego suwu odsłaniany jest kanał wydechowy i spaliny zaczynają opuszczać przestrzeń roboczą. Cykl się powtarza.

niedziela, 7 marca 2010

Nowinka techniczna


To jeden z najbardziej gadżeciarskich basenów. Rozwiązanie zastosowane w zbiornikach wodnych od Hydrofloors nie jest nowością, jednak pierwszy raz mam okazję oglądać je w akcji. Efekt jest rewelacyjny.

Baseny od Hydrofloors to mechaniczne podłogi złożone z płytek zapadających się do zbiornika automatycznie napełniającego się wodą. W między czasie powierzchni basenu można używać do dowolnego innego celu.

Głębokość na jaką opuszcza się dno może być dowolnie zmieniana za pośrednictwem panelu kontrolnego. Dzięki temu dość łatwo da się przygotować domowe lodowisko lub pole ćwiczeniowe do skimboardu.

Wadą zastosowanego rozwiązania jest długi czas opadania dna basenu. Możemy raczej zapomnieć o kąpieli w 10 minut od naciśnięcia przycisku. Jedno jest pewne rozwiązanie jest bardzo ciekawe i niestety na pewno również bardzo drogie.

środa, 3 marca 2010

Nowinka Techniczna


Po co sięgać do kieszeni po telefon, odtwarzacz mp3, czy szukać zamontowanego na słuchawkach pilota, skoro możemy to wszystko obsługiwać po prostu dotykając naszej ręki? Opracowywany we współpracy Microsoftu i uniwersytetu Carnegie Mellon projekt pozwoli zamienić nasze ciało w ekran dotykowy.

Wystarczy założyć specjalną opaskę wyposażoną w miniaturowy projektor rzucający obraz interfejsu na naszą rękę oraz czujniki pozwalające wykryć, które elementy wyświetlanego obrazu dotykamy. W jaki sposób to działa? Dzięki dźwiękom palca uderzającego o rękę.

Zamontowane w opasce bardzo czułe sensory są w stanie precyzyjnie wykryć miejsce, którego dotykamy. Struktura skóry, mięśni i kości powoduje, że odgłos zmienia się w zależności od punktu, którego dotkniemy. My tego oczywiście nie słyszymy, ale sprytny Skinput, jak naukowcy nazywają to urządzenie, potrafi doskonale wychwycić wszystkie niuanse. Po licznych badaniach udało się znaleźć kilkanaście punktów na wyprostowanej ręce, które mogą zostać wykorzystane jako “przyciski” interfejsu.

Mózg zamiast pilota do telewizora?

Urządzenie działa w technologii bezprzewodowej, a więc może być połączone z telefonami czy odtwarzaczami mp3. Nie będzie trzeba już szukać w kieszeni, by móc z nich skorzystać. Wygodnego pilota zawsze będziemy mieć dosłownie pod ręką.Paranav Mistry z Massachusetts Institute of Technology dostrzega jednak pewien problem. Użytkownik korzystający z tej technologii będzie musiał za każdym razem dość dokładnie ustawiać rękę, by rzucany obraz trafiał w te miejsca, w które powinien. Nie jest to jednak nic, z czym nie poradziliby sobie naukowcy. Co więcej, Skinput został przetestowany przez dwudziestu ochotników. Wszyscy byli zadowoleni z jego możliwości i chwalili, że doskonale spisuje się nawet w ruchu.

Czy ten rodzaj interfejsów zyska popularność? Przekonamy się w ciągu najbliższych lat. Na razie to zaledwie urządzenie prototypowe.